9 listopada 2013

stylizacja - inspiracja | Pomysły na zestawy w okresie jesienno-zimowym.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...Pogoda nas wcale nie rozpieszcza. Choć z drugiej strony, czego można spodziewać się po listopadzie? Od zawsze ten miesiąc kojarzy mi się z deszczem i jesienną chandrą. Szaro, buro i ponuro. Pewnie, matka natura twierdzi, że dostaliśmy wystarczająco dużo ciepłych dni w minionym miesiącu. Nie pozostaje nic, jak tylko jej rzewnie dziękować i okazać zrozumienie.

I już na ulicach można zauważyć same stonowane barwy. Zestawy z dominującą czernią, szarością. Z lotu ptaka widać i tak same parasole. No cóż. Takie uroki listopada.

Jednak... zawsze można pobawić się kolorem! Do odważnych świat należy. Taki zestaw nie tylko poprawi humor nam, ale kto wie, może i przechodniom? Szeroki uśmiech ubieramy jako pierwszy element. I idziemy!

Jeśli nie macie pomysłów to ja stworzyłam kilka przykładowych zestawów, mam nadzieję, że zawierającymi sezonowe tryndy. Bo tóż to by pewnie było dla mnie -100 punktów dla ogólnego respektu. Przecież i tak nie prowadzę bloga modowego, tylko typowego szafiarskiego. I tak bym była stukrotnie skrytykowana przez ludzi z tej branży. Ale, czym się tu przejmować? Głowa do góry i do dzieła!




Krata - szkocka, nie szkocka, country, nie country. Must have sezonu, tak mawiają. Ja zawsze do niej jakoś nie mogłam się przekonać, ale... w sumie to wcale nie taka głupia jest. I nie ważne czy to wstawki, czy to koszula, czy płaszcz - jak w tym przypadku. Zawsze się sprawdzi, czy to wydanie typowo casual'owe, nie wymagające od nas zobowiązań, czy to elegancka forma do pracy, czy na wieczorną randkę w restauracji. Black Red White, nie, nie te meble, tylko te kolory pasują do siebie idealnie. Biały sweterek - kolejny hicior, podobnie jak kozaki za kolano. I tak to się oto wszystko prezentejszyn.


Pozostając w takiej faszyn tematyce, inspirowanej paryskim stylem i w ogóle holiłud star i takie tam inne trele morele - kolejny zestaw. I znów, przepraszam, nadużyję słowa casual look. Straszliwie mi się podoba to słowo. Kożuszek o asymetrycznym kroju nadaje charakteru. Nie jest do końca takim prostym fasonem. Boyfriend jeans, botki i kapelusz - ideał. I do tego mały plecaczek. I już można sobie "śmignąć" na kawusię i rogalika z przyjaciółką :)

 A w tym zestawie sięgnęłam nieco do retro stylu, stąd płaszcz w pepitkę. Całkiem przyjemny wzór, który przeżywa swoją drugą młodość. I nie mogłam pominąć też skórzanej sukienki, pikowanych bucików i lakierowanej torby. To też są fasony, wzory, które królują. Kapelusik pod kolor sukienki, wszystko ładnie i cacy. Na randkę z powodzeniem! Jeszcze szminka w kolorze wina... mmmm.


Natomiast powyższy zestaw sprawdzi się na każdą okazję, czy to spacer, czy to na uczelnię, a może na zakupy? Wygodnie, ciepło i dziewczęco. Pastelowa bluza zgrała się z martensami o mocnym, różowym kolorze. Słodko? Hm... Martensy jednak dodają pazura!

Tu już coś dla fanek raczej sportowego, luźnego stylu. Dresy, koniecznie ciemne szare i "melanżowe", bluza z szalonym nadrukiem. Do tego jeansowa, oversizowa parka! Oh, mój must have, obecnie rozpoczęłam polowania! Sneakersy - tradycyjne, czarne. A żeby dodać nutkę oryginalności - czapa beanie ze złotą wstawką! Super!


Kiedy zastanie nas grudzień i jego początki, z pierwszymi opadami śniegu - butki Emu, potocznie zwane saszkami czy muklukami, idealnie się w tej roli sprawdzą. Nie obchodzi mnie, że faceci uważają te, w ich mniemaniu "buty", za najbrzydsze na świecie. Są cudowne! Nie dosyć, że do wszystkiego pasują to z powodzeniem otulą nasze zmarznięte stópki, zadbają o nie tak, że nie jeden facet nie jest w stanie im dorównać! (Powiało feminizmem) Obszerny sweter, jeansy i kurtka parka ze skórzanymi rękawami. Nic dodać, nic ująć. Komfortowo, a zarazem modnie.


Ostatni zestaw stworzony przeze mnie to propozycja dla odważnych dziewczyn, lubiących "swag style". "Odjechana" bluza, w lekko neonowym kolorze, skórzana kurtałka, szare jeansy i... AIR MAX'y oraz czaputka beanie! I jest modnie, czadowo i kolorowo! 



I na tym kończę, mam nadzieję, że któryś zestaw was zainspirował.

xoxo

wasza Lols.

8 komentarzy:

  1. Ostatni zestaw jest świetny - mimo że to nie mój styl, bo jednak wolę bardziej stonowaną kolorystykę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój facet uważa mukluki za bardzo ładne, natomiast dla mnie są okropne :P Ogólnie nie są brzydkie. Najbardziej chyba razi mnie jak dziewczyny noszę takie przyklapciane już z tyłu, z przebarwieniami od soli i śniegu. BLE! Dopóki są zadbane, to są fajne :)
    A po za tym to pierwszy i drugi zestaw rulez jak dla mnie :D Chociaż bluza z ostatniego jest mega <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to Twój facet to wyjątek :)
      oczywiście o mukluki trzeba dbać, mnie też to razi, ale ja do takiego stanu nigdy ich nie doprowadzam :D

      Usuń
    2. No cóż, zastanawiałam się czy ich nie kupić. W Bieronce były ostatnio na przecenie po 35 złotych chyba. Ale boję się. Nie wiem gdzie w tym wyjść. I w ogóle chyba wstydzę się w tym pokazać :O Nawet nie wiem czy to jest wygodne :P
      Po prostu się ich boję :o
      Na nogach moich koleżanek wyglądają (za przeproszeniem) wiochmeńsko (bez urazy dla kogokolwiek ofc) :c dlatego się chyba boję :c

      Usuń
    3. Ja kupuję mukluki co roku, od lat, odkąd się pojawiły. To są najwygodniejsze buty świata - po prostu jak Twoje ulubione kapcie, na długie, zimowe wieczory. Pasuję niemalże do wszystkiego, czy do parki czy do płaszczyka, czy to do rurek,a nawet spódniczki. Nie bój się ich, spróbuj! Przymierz, a wtedy zobaczysz! Teraz mukluki są robione na grubej, usztywnianej podeszwie, nie takiej gąbczastej, dzięki czemu na ulicach nie będzie tych "płaskorzeźb" i pięt, które za wszelką cenę chcą całować chodnik!
      Pozdrawiam :))))

      Usuń
    4. No to jeżeli polecasz to chyba się jutro przejdę i jak nadal będą to może się zaopatrzę :D
      Później podzielę się wrażeniami! :D

      Usuń